sábado, 7 de mayo de 2011

STAROŻYTNE SANKTUARIA ASTRONOMICZNE NA LANZAROTE


 odkrycie dowodów na zaawansowane umiejętności wśród mieszkańców wyspy w odległych czasach
Codzienna i prosta obserwacja almanachu czy kalendarza, aby sprawdzić dzień tygodnia, dzień miesiąca, w którym jesteśmy, porę roku, która właśnie przemija lub zwykłe sprawdzenie, kiedy odbywa się określone święto może nas zmylić i możemy nie docenić prawdziwego wymiaru takiego wynalazku. Główną funkcją wszystkich kalendarzy jest pomiar i strukturyzacja czasu. Aby to osiągnąć, różnorodne kultury starożytne tworzyły swoje kalendarze na podstawie pradawnych tradycji oraz jednorazowych i cyklicznych ruchów, które wykonują gwiazdy, aby przemierzyć sklepienie niebieskie. Są to obserwacje, które bez wątpienia wpłynęły na uzyskanie znaczącej wiedzy astronomicznej.
O tym, że na Wyspach Kanaryjskich przed ich podbojem tutejsi mieszkańcy posługiwali się jakimś kalendarzem świadczą różne kroniki, jak np. Sedeño i Gómez Escudero, lub później- w XVII wieku- Abreu Galindo czy Marίn i Cubas. W wymienionych świadectwach historycznych wspominane są wydarzenia astronomiczne znane przez tamte kultury, jak równonoce i przesilenia słoneczne. Poza tym, wzmiankuje się o sekwencjach typowych dla Księżyca, jakimi są pełnie następujące po jakimś przesileniu. Tak więc źródła te mówią nam też o świętach i rytuałach obchodzonych przez tamtejszą ludność, prawdopodobnie wyznaczone przez kalendarz religijno-astronomiczny. Ów teza jest efektem długiego okresu obserwacji i badań prowadzonych według archeoastronomicznych metod badawczych. Łączą one archeologię z astronomią w momencie, kiedy zaczynamy odkrywać znaczenie jakiegoś z tamtych miejsc, które dawniej służyły jako obserwatoria, gdzie zanotowywano porównania i odnośniki w celu opracowania astronomicznego kalendarza lub które stanowiły autentyczne sanktuaria, gdzie prawdopodobnie odprawiano rytuały. Już na niektórych z kanaryjskich wysp znaleziono miejsca potwierdzające te umiejętności wśród starożytnych kultur. Teraz na Lanzarote, gdzie mieszkali tamtejsi „majos”, (o których Gómez Escudero mówił, że są wielbicielami Słońca i Księżyca i że wierzyli z duchowe spotkanie swoich przodków za pomocą tych gwiazd), odnaleźliśmy zadziwiające dowody, które nie tylko wzmacniają to, co już wiemy, ale demonstrują ściśle inne umiejętności, do tej pory nie przypisywane starożytnym mieszkańcom Kanarów. Zwiększają one bez wątpienia znaczenie tych archaicznych wiosek, które poprzez zaawansowaną naukę wyjawiają nam ważne dzieła realizowane na tych terenach. Są one zapisem tego, co czas chciał ocalić i zachować dla przyszłych pokoleń.
Te złoża zapisów astronomicznych, nieznanych archeologii wyspiarskiej, zlokalizowane są w określonych kraterach Lanzarote, o których wspomnimy trochę później, chociaż podejrzewamy, że nie są jedynymi. Sądzimy więc, że istnieją podobne dowody w innych częściach wyspy, których nie mieliśmy jeszcze okazji zweryfikować. Okrągła forma kraterów pozwala na otrzymanie stromego horyzontu o 360° i dzięki temu jest możliwe precyzyjne wyznaczenie punktu, gdzie obserwator dostrzeże fenomen astronomiczny we wszystkich kierunkach lub dość kompletną wizję kosmiczną. Do tego, poza charakterem rytualnym, służyły niektóre wulkany na wyspie Lanzarote: Guenia, w gminie Teguise, Caldera Quemada w Tinajo i Caldera Quemada w Órzola w gminie Harίa. Prezentują one serię sztucznych modyfikacji, jak okna czy otwory na ich krawędzi lub uwypuklone punkty , lub też sporadycznie inne przekształcenia jak np. zrywanie tarasów aby osiągnąć określone poziomy, gdzie lokuje się obserwatora lub gdzie powstaje przemieszczanie cienia, który projektuje pewny odnośnik, działający jak gnomon, itp. Znajdują się tu, nie tyle wewnątrz, co w samym otoczeniu, różne znaki, od intrygujących konstrukcji, przez odkopane lub podwodne jaskinie, aż po proste krążki skalne, o średnicy mniejszej niż jeden metr lub grupy skał, czasami znaczących rozmiarów, które pozornie znajdują się w swoim naturalnym położeniu, jednak bardziej dokładna obserwacja wykrywa ich pochodzenie z innego otoczenia, (zawsze bierze się pod uwagę interwencję człowieka). Byliśmy w stanie sprawdzić, że linie, które tworzą się pomiędzy różnorodnymi znakami i modyfikacjami skrywają liczne i zaskakujące relacje pomiędzy zdarzeniami i fenomenami astronomicznymi. Obrazują nam one pewne przypuszczalne zjawiska, że nie można wykluczyć, iż miały inne funkcje i znaczenia dla kultur tworzących różne dzieła i były bez wątpienia używane jako obserwatoria. Stanowią podobieństwo starożytnych kręgów kamiennych, jak Stonehenge w Wielkiej Brytanii- można tu zaobserwować pewne cechy wspólne, takie jak okrągły kształt oraz ich ułożenie astronomiczne, które mogłyby zawierać bardziej starożytne pochodzenie.
Kiedy upewnimy się, że ów modyfikacje i oznaczenia w wymienionych kraterach są uporządkowane i ułożone liniowo pod względem astronomicznym, nie będziemy ich odnosić jedynie do zdarzeń i fenomenów, które są łatwe do zaobserwowania, jakimi mogą być np. przesilenia letnie i zimowe, kiedy Słońce, podczas swojej codziennej wędrówki po horyzoncie, osiąga swoje ekstremum i zaczyna przemieszczać się w innym kierunku. Mówimy również o liniach równonocnych, zjawisku fenomenalnym, charakteryzującym się dużą precyzją- wiedzę na temat jego istnienia przypisuję się jedynie bardziej zaawansowanym kulturom. I to wszystko może przynieść nam poszerzone informacje, w kontekście tego, co już wiemy o starożytnych Kanaryjczykach. Jeszcze bardziej niezwykłe będzie wtedy usystematyzowanie nadzwyczajną wiedzy, którą posiadali o 18,6-letnim cyklu, który robi Księżyc od jednego ze swoich większych przystanków do kolejnego, cyklu, który ma związek z rozdzieleniem księżycowej orbity w stosunku do elipsy. W efekcie, istnieją różnorodne wskazówki, które podkreślają punkty, gdzie występują te przystanki Księżyca, zarówno te największe, jak i najmniejsze, w odniesieniu do obserwatora. To znaczyłoby, że starożytni Kanaryjczycy znali cykl Metona i prawdopodobnie byli zdolni przewidywać elipsy, wszystko to wyjawia nam niezwykłe działania, które miały miejsce w materii astronomicznej, projektujące te autentyczne sanktuaria.
W naszej próbie uzyskania tego, co odzwierciedlają i co oznaczają te miejsca zauważyliśmy, że ogromna ilość przesłanek dotyczących tego, czym była ta ważna wiedza w starożytności wymaga bardziej szczegółowych badań.
Dwa ostatnie lata obserwacji miejscowych, badań dokumentacyjnych i poświęceń, aby powiększyć nasz zasób informacji o wiedzy astronomicznej, na temat której nie jesteśmy ekspertami, miały nam pozwolić na dostrzeżenie, że istnieje pasjonująca droga badawcza, która poszerza się w miarę jej przemierzania. Wymaga to jednak uczestnictwa specjalistów i organizacji, aby znalazł się ktoś, kto zainteresuje się tymi zagadnieniami, które proponujemy i aby mógł nas wesprzeć i przyczynić się do zdobywania dalszych wiadomości i środków, którymi nie dysponujemy, aby trochę bardziej rozwinąć się w kierunku rekonstrukcji tego, co mieściło się kiedyś w kanaryjskich wioskach, co w pewnych aspektach prezentują powstałe laguny; przede wszystkim kiedy odkrycia tej natury otwierają nowe i sugestywne drogi interpretacji tego, że wierzymy iż była to wybitna kultura, która rozwinęła się na tych cudownych wyspach, wychwalanych od wieków od momentów ich odkrycia.
Reasumując, omija się potrzebę ubiegania się u odpowiedzialnych za te kwestie osób, to jest o efektywne środki konserwacji, studiów i szerzenia informacji przekazywanych do wiadomości publicznej tego, co zawierają te miejsca. Tym sposobem zrobimy więcej dla pamięci o naszych przodkach.
Agustín D. Pallarés Lasso
Antonio Romero Mora

Lanzarote, lipiec 2002

miércoles, 30 de marzo de 2011

ODKRYCIE ZAGINIONEGO OGNIWA DOTYCZĄCEGO POCHODZENIA ALFABETU ŁACIŃSKIEGO


NOWA TEORIA O POCHODZENIU LITER NASZEGO OBECNEGO ALFABETU



by: Agustin Demetrio Pallarés Lasso


Wyciąg:

Ten artykuł próbuje rozwinąć hipotezę pracy, która demonstruje, jak tworzyły się kolejne znaki alfabetyczne, na które składa się nasz aktualny alfabet łaciński.
Jest to teoria całkowicie nowa, która przeciwstawia się temu, co zostało ustalone dotychczas na ten temat.
Głównym narzędziem, które wypracowano, aby zademonstrować naukowo tą nową teorię było przypuszczalne wykorzystanie pisma odkrytego podczas obserwacji różnorodnych napisów skalnych, znalezionych na wyspie Fuerteventura i Lanzarote, należących do archipelagu Wysp Kanaryjskich, prezentowanych w początkach lat 80. XX wieku.

Rycina starożytnego pisma na najbardziej wysuniętych na wschód wyspach archipelagu Wysp Kanaryjskich

Inny scenariusz, zaproponowany w tym artykule, potwierdzający tę hipotezę pracy, to ten, jakoby większość znaków alfabetycznych zawartych w piśmie odkrytym na Wyspach Kanaryjskich już była spotykana w poprzednich pismach prehistorycznych, do których to przypisuje się aktualnie pochodzenie naszego obecnego pisma, uważanych jako spadkobierców pism ideograficznych Starożytnego Sumeru. W związki z tym, jak zdobędzie się racjonalne wytłumaczenie, jak powstały znaki alfabetyczne tego pisma znalezionego na Wyspach Kanaryjskich oraz przeszłość ich różnych znaków, o których obecnie mówi się, że są znakami-prekursorami naszego alfabetu łacińskiego, tzn. sumeryjskimi znakami ideograficznymi, to nie będzie wątpliwości, że ta nowa teoria, wyeksponowana w tej pracy, uzyska dużą wartość o naukowym charakterze i w rezultacie zagwarantuje o co, się w niej precyzuje.

SKAŁY, KTÓRE MÓWIĄ

Słynny „Kamień z Rosetty”, znaleziona przez siły zbrojne Napoleona w Starożytnym Egipcie, służyła do inskrypcji enigmatycznego pisma hieroglifowego tamtejszej starożytnej kultury. Tamten polerowany bloczek wulkanicznego bazaltu zapisywany był, używając 3 różnych języków starożytnych: starożytny alfabet grecki, demotyczny i hieroglificzny. Czasami skały „mówią” nam o sprawach starożytnych i mogą nas doprowadzić do wyjaśnienia pewnych tajemnic.
Kamień z Rosetty. Egipt
 Dziś dwie wyspy w archipelagu kanaryjskim, zwane Fuerteventura i Lanzarote, posiadające podłoże o pochodzeniu wybitnie wulkanicznym; ich niziny, góry i pagórki, są pokryte bloczkami skał bazaltowych różnych wymiarów. Niektóre z nich przedstawiają na swojej powierzchni tajemnicze napisy skalne, symbole, inne obrazują jakieś schematy, a jeszcze inne napisy mają charakter alfabetyczny i numeryczny. Nie są jeszcze przetłumaczalne, ale ewidentnie mogą nam przekazać coś, co w przeszłości kształtowało ludzi zamieszkujących te wyspy i bez wątpienia pewnego dnia będą nam one pomocne w wyjaśnieniu niektórych zagadek z przeszłości.

Na początku trzeba by było podziękować za żmudną pracę niemieckiemu Profesorowi Wernerowi Pichlerowi, który stworzył wyśmienitą transkrypcję różnorodnych napisów skalnych z wyspy Fuerteventura, gdzie można zobaczyć wcześniej wspomniane pismo: „Die Schrift der Ostinseln Corpus der Inschriften auf Fuerteventura” opublikowana w austriackim czasopiśmie <Almogaren XXIII/1992> na stronach 313-453 (ARTYKUL PROF. PICHLER). To wszystko zostało szeroko przestudiowane przeze mnie na danych obszarach badawczych, nie tylko na Fuerteventurze, ale także na Lanzarote, jedynych miejscach na świecie, gdzie istnieją dowody tego pisma.

Obserwując z dostateczną dokładnością i zaangażowaniem, jak również z pewną dozą intuicji- to ostatnie myślę, że jest niezwykle ważne, aby móc awansować generalnie w nauce-to zadziwiające i wyjątkowe pismo, znajdujące się na tych dwóch wyspach, mogłem dzięki temu odkryć coś, co jeśli się potwierdzi, mogłoby zostać zarejestrowane jako prekursor radykalnej zmiany koncepcji, która jak dotąd określała źródło naszego obecnego pisma łacińskiego i którą poniżej przedstawię w tym artykule badawczym.

ZASKAKUJĄCY KOD UŻYWANY W CELU STWORZENIA PISMA

Wiedza, że cały wszechświat, który nas otacza utrzymuje się według oczywistej równowagi, która między innymi zapobiega zderzaniu się między sobą różnych gwiazd, które przemierzają przestrzeń kosmiczną, a nie spadają masowo w chaotyczny sposób. Astronomowie potrafią wyjaśnić całą tą równowagę za pomocą wzorów i formuł matematycznych i fizycznych.
Twierdzenia matematyczne mogą dotyczyć nawet rozwiązań nieskończonych.
Kiedy IBM rozpoczęło produkcję swoich komputerów, zaprogramowano „mózgi” tych maszyn w taki sposób, aby były w stanie rozwijać różne rozwiązania do powstałych problemów, czyli kombinację dwóch znaków, tzw. kombinacje binarne < 0 - 1 >

To, że obecnie robi się takie rzeczy, jest czymś zupełnie logicznym, ale w starożytności? Czy jest możliwe, że wtedy już doszło do wprowadzania rozwiązań arytmetycznych? Więc dobrze, badanie i analiza tego, na początku starodawnego pisma, znalezionego na W. Kanaryjskich dowodzi, że stworzona podstawę sugestywnej i sprawnej kombinacji znaków liniowych, które stanowią pewien logiczny ciąg, o charakterze czwórkowym (pozycyjny system liczbowy).
Pierwsza linia jest prosta, druga jest prostą złamaną w jednym miejscu, trzecia linia jest prostą złamaną dwa razy i trzeci znak, który zawiera tą logiczną kontynuację jest prostą z pierwszego znaku złamanego „logicznie” trzy razy.

Było to naprawdę zaskakujące móc oświadczyć, że do osiągnięcia całej produkcji (sieci) wszystkich znaków, składających się na to pismo, ta logiczna kolejność czterech znaków została dalej przekształcona w sposób niezwykle sprawny, ponieważ obrócono każdy ze znaków o 90 stopni, z wyjątkiem trudności, która została przedstawiona dla dwóch konkretnych przypadkach, dla których posłużono się pewnym wariantem rozwiązującym ten problem.
Pierwsza kolumna po lewej zawiera cztery pierwsze znaki w swoim logicznym ciągu czwórkowym, druga kolumna zawiera cztery znaki z ich obrotem o 90 stopni, w trzeciej kolumnie pierwsze znaki obrócone o 180 stopni, natomiast w czwartej kolumnie te same pierwsze znaki obrócone o 270 stopni.


W kaligrafii tych znaków, wynikającą z różnych obrotów, składających się na ciąg logiczny, zawsze starano się mniej lub bardziej otworzyć lub zamknąć kąty tych znaków w sposób, który jest utrzymywany w stylu linowym stylizowanym wertykalnie.

Aby nie stracić generalnego pionu liniowego sensu tych znaków zdecydowano się na dopisanie małych liniowych dodatków po różnych stronach na końcach pierwszego znaku utworzonych przez zwykłą, krótką, prostą linię.
Drugi znak jest przypuszczalnie następstwem przekształcenia pierwszej (zwykłej, prostej pionowej) pod kątem 90 stopni. Trzeci znak odnosi się do drugiego obróconego o 180 stopni, a czwarty jest drugim obróconym o 270 stopni.



A dla trzeciego znaku prostej złamanej w dwóch miejscach, w obrocie o 180 stopni, trzeba było go obrócić również względem hipotetycznej osi pionowej, otrzymując efekt lustrzanego odbicia:
Znak prostej złamanej w dwóch miejscach (trzeci znak w kolejności czwórkowej), obracając o 270 stopni pozostałby identyczny, jak ten pionowy, obrócono go więc o 180 stopni względem wyimaginowanej osi pionowej, uzyskując inwersję znaku

OBECNE TEORIE POWSTANIA ALFABETU ŁACIŃSKIEGO

Współcześnie, kiedy coś piszemy, czyli ponad trzy czwarte ludności, która zamieszkuje tę planetę, robimy to używając pisma łacińskiego, pisma narzuconego przez Rzymian już na początku tego, co później stało się Imperium. Książki, traktaty i prawa, teorie, poematy, listy miłosne itp., oraz wszystko to metodą pisaną, która używaliśmy już od wieków, używamy i będziemy używać, zgodnie z alfabetem, który został nam zapisany w tamtej odległej epoce: pismo proweniencji łacińskiej, a potwierdzeniem jest fakt, że większość liter wydrukowanych na klawiaturze mojego komputera, tych, które właśnie w tej chwili naciskam, próbując coś Państwu przekazać.

Pierwsze pytanie, które się zrodziło jest następujące: jak Rzymianom tamtej epoki udało się zlepić serię znaków alfabetycznych, które nieco później ukończyli tworząc to, co dziś nazywamy pismem łacińskim? I jeszcze jedno: skąd wzięły się te znaki alfabetyczne? I również tamte znaki, które skończono w końcu wymyślać, dalej je opracowując, aby stworzyć pismo, na jakich zasadach je tworzono i- dlaczego były takie, a nie inne?

Eksperci i naukowcy akademiccy, którzy studiowali ten temat, dlaczego nie powiedzieć pasjonujący temat, doszli do konkluzji, że alfabet łaciński używany przez Rzymian, a przez nas samych współcześnie, nie w całości był ich wymysłem, ale większość znaków tego alfabetu zaznały określoną ewolucję na przestrzeni lat zanim zostały użyte by złożyć to pismo.


Sumerowie rozpoczęli zapisywać swój język poprzez ideogramy, które reprezentowały słowa I przedmioty. W niektórych zbiorach tabliczek, jak tych z Uruku, naliczono aż 2000 znaków klinowych. W następnych wiekach ilość ta została znacznie zredukowana, aż do okresu akadyjskiego, kiedy było używanych na stałe w obiegu jedynie około 600 znaków.
 Ślady dotyczące pochodzenia naszego alfabetu mają swój początek, (według powiedzmy oficjalnych, różnych źródeł), w dolinie ograniczoną dwoma rzekami: Tygrysu i Eufratu, na obecnej, drżącej ziemi kraju Irak. Tam, jeszcze w starożytnym kraju Sumerów , około 4500 lat temu, wyłaniały się pierwsze metody ekspresji graficznej, pierwszy nośnik kodu piktograficznego, następnie środek ekspresji graficznej, aby już później, około 3500 lat temu, czerpać korzyści z tego wszystkiego w pismach zdominowanych liniowo, podczas gdy w tej samej epoce starożytnego Egiptu stosowano pisma hieroglificzne lub symboliczne.

Niektóre znaki pisma hieratycznego, demotycznego i hieroglificznego Starożytnego Egiptu


TEORIA DYFUZJI ALFABETÓW POPRZEDZAJĄCYCH NASZE PISMO ŁACIŃSKIE

Dobrze, zatem uważa się, że te pisma rozprzestrzeniły się na tereny aktualnie zajmowane przez Izrael i Palestynę, względnie niedaleko od Sumeru, gdzie ludy sumeryjskie zamieszkujące tamtą strefę, rozpoczęły różnorodne praktyki, próbując stworzyć pisma prasemickie (zgodnie z tym co się nam mówi), używając dawnych wyrażeń sumeryjskich jako przykłady do rozwinięcia własnego pisma. Następnie przyszły ludy Fenicjan, rozproszone po wszystkich śródziemnomorskich wybrzeżach handlu i kultury, które prezentowały zachodniemu światu zarodek tego, czym prawdopodobnie później było nasze pismo łacińskie.

W tym pozornym ziarnie, zasianym przez Wchód na Zachodzie, które wydało plon w postaci naszego dzisiejszego pisma, pojawiła się, prawie w tej samej epoce, co ogromne ekspansje Fenicjan: Grecja, ze swoim pismem greckim, także pismo kreteńskie, i to z głównej kolonii fenickiej w całej epoce, w obecnej Tunezji, w Kartaginie, ze swoimi pismami punickimi, w końcu pismo libijskie na krańcach północnej Afryki, pisma iberyjskie i artezyjskiego, pisma runiczne, prekursorów starożytnych języków germańskich ze Skandynawii i centralnej części obecnej Europy, Wysp Brytyjskich, itp. Wydaje się, że wszystkie te starożytne pisma były w pewien sposób spokrewnione i w ostatnim ogniwie ostatecznie używane przez Rzymian, jako przygotowanie (podłoże) do pisma łacińskiego, pisma etruskie, jej pochodne oraz ją poprzedzające, pisma „odrębne”(dialekty dominujące tylko na określonym obszarze ówczesnej Italii) na Półwyspie Apenińskim: pismo sycylijskie, piceńskie, faliskijskie, umbryjskie i oskijskie.

Linia A



Linia B

Pismo łacińskie powstało zdecydowanie w obecnych Włoszech około VII i VI wieku p.n.e. Alfabet tworzący wspomniane pismo składało się z 25 znaków, wszystkie litery, które obecnie nazywamy „literami dużymi”, ponieważ wyróżnienie małych liter nastąpiło dopiero w średniowieczu, ponieważ długo później wywnioskowano, że tamtejsi rzymscy twórcy pisma łacińskiego nie mogli odszyfrować obecnych małych liter tego pisma.

Ale gdy- używając pewnej dawki nonkonformizmu i przyglądając się temu, co mówią nam naukowcy, ewolucje ich genez, każdej jednej litery naszego alfabetu- w umysłach nieco bardziej doświadczonych pojawia się nagle coś dziwnego: że coś się chyba nie zgadza; ewolucja, która prawdopodobnie dotknęła różnorodne znaki alfabetyczne od rysów piktograficznych lub ideograficznych starożytnego Sumeru, aby następnie, tak jak nam mówią przejść od pism bardziej antycznych wschodniego Morza Śródziemnego, aż do znaków wyróżnionych w naszym alfabecie łacińskim, chcąc nam pokazać ewolucję liter „A”, „B”, „C”, itd. Wszystko to zmienia się wówczas w jakiś mętny wynik końcowy, w coś, co nie posiada trwałego argumentu, na którym się opiera i w rzeczywistości jest tak: wyjaśnienie, które nam się daje, że każda z liter naszego alfabetu przeszła swą własną ewolucję, zasiewa w nas małe ziarno nieufności przez swą słabość dowodową (potwierdzającą te tezy). I nie układamy tutaj jeszcze wszystkich fundamentów, które mogłaby wznieść owa krzykliwa introspekcja, ale wystarczy powiedzieć na przykład, że wiele naszych obecnych znaków stworzonych przez Rzymian były już lepiej identyfikowalne wśród starożytnych pism, tj. greckie i (według parametrów używanych w tymczasowej ewolucji liniowej, w co historycy tak bardzo chcą, żebyśmy uwierzyli) w innych, powiedzmy rozpoznawalnych pismach pochodnych greki, które się określa jako następne ogniwa potrzebnych do „wykiełkowania” pisma łacińskiego.

Tutaj można zobaczyć ewolucję różnych łacińskich znaków alfabetycznych od ich początkowych wersji. Zgodnie z teorią „ustaloną” aż do dnia dzisiejszego


WYJAŚNIENIE ODKRYCIA NOWEJ TEORII NA TEMAT POWSTANIA NASZEGO ALFABETU

W pewnym odległym od kulturowej scenerii miejscu, w którym rozwijały się wszystkie tamtejsze pisma starożytne, prawdopodobnie odziedziczone i w pewien sposób będące prekursorami pisma łacińskiego, wybrzeża i kraje tamtej epoki, okalające Morze Śródziemne; było to miejsce, dużo dalej od Cieśniny Gibraltarskiej, w odległości 1800 km od niej, we wschodniej strefie Oceanu Atlantyckiego, na Archipelagu Wysp Kanaryjskich, można „zauważyć” niejako starożytnych mieszkańców tych wysp, rasę czy etniczność kulturową nazywaną ogólnie „Guanczami” lub nawet przodków, którzy zaludniali te wyspy, pozostawili nam pisma, pozostawiając głównie napisy skalne „alfabetopodobne”, chociaż w mniejszym stopniu można też obserwować te napisy na innych rodzajach nośników materialnych, jak drewno czy kości. Pisma, które po pierwsze są napisami niezwykle kuriozalnymi, jeśli chodzi o formę, zmienność oraz ich odczyt, jak chociażby fakt, że jedna z nich jest oczywistym i niezaprzeczalnym dziedzictwem po piśmie używanego od mniej więcej VII i VI wieku p.n.e. w starożytnej Libii, tak bliskiej temu archipelagowi. Jednak na terenach obecnego Maghrebu utrzymują się pewne różnice w związku z tym znakiem, popatrzmy: niektóre znaki, zawarte w pismach wyróżnionych jako libijsko-kanaryjskie nie odnajduje się w ich wyglądzie prekursora sąsiedniego kontynentu afrykańskiego. Tak więc, zagłębiając się w tych niektórych materialnych dowodach piśmienniczych, znalezionych z elementami pisma libijsko-kanaryjskiego, można również spotkać znaki Tifinaghu – pisma, które prawdopodobnie pojawia się w północnozachodnich rejonach Afryki, już po narodzinach Chrystusa.
Ale są dwie, wysunięte najbardziej na wschód wyspy Archipelagu Kanaryjskiego, gdzie pojawia się pismo, nie posiadające jakiegokolwiek porównania z pismem libijsko-kanaryjskim, pomimo tego, że takowe również występuje na tych dwóch wyspach. Nie jest również obce pismo powstałe na skałach bazaltowych Lanzarote i Fuerteventury. Posiada ono absolutny paralelizm w stosunku do tych, które pojawiły się na sąsiadującym kontynencie afrykańskim. Nie chodzi nawet o żaden inny rodzaj pisma znalezionego dotychczas w innym miejscu na świecie. To znaczy, że mówimy tutaj o autentycznym endemizmie w piśmie tych dwóch wysp kanaryjskich. Chociaż, jeśli jest pewne, że to starożytne pismo, do którego się odnosimy, (które nawet w pewnych miejscach tych wysp przeplata się lub łączy się z pismem libijsko-kanaryjskim), odnajdując pewne mieszanki tych dwóch sygnatur na niektórych skalnych płaszczyznach, jest pismem endemicznym, poprzez ewidentną formę swoich znaków, jest bez wątpienia odziedziczona wraz z palestrą pism starożytnych, głównie-ze względu na swoje otoczenia-śródziemnomorskich, o których była mowa wcześniej.

Inskrypcje libijsko-berberyjskie kanaryjskie wyspy Hierro. Takie pismo znaleziono praktyczne we wszystkich częściach Wysp Kanaryjskich.
Na wyspach bardziej wysuniętych na wschód odkryto znaki stosowane jako jeden z argumentów do rozwoju eksponowanej tu teorii

ROZSZYFROWANE ZAGUBIONE OGNIWO, KTÓRE PRZEDSTAWIA PREZENTOWANA NOWA TEORIA

Pierwsza rzecz, która zadziwiła mnie, jeśli chodzi o starożytne, endemiczne pismo kanaryjskie były jego wyłącznie liniowe i otwarte kształty, nie istniał żaden znak o formie okręgu, a koło widniało w praktycznie wszystkich formach pismach, zarówno starożytnych, jak i nowoczesnych. Również różnorodne kombinacje pomiędzy jego znakami, tworzące pogrupowania trzech najmniejszych znaków i około czternastu pogrupowań dużych liter, utrzymując dość elegancką postać, jak i te wszystkie z pionowymi kreskami. Te ostatnie dopasowywały się w harmonii, zawiązując między sobą pewną równoległą korelację w tych kreskach.

Następnie, kiedy próbowałem zauważyć jakąś logikę, jak mogło się odczytywać te poszczególne znaki, zdałem sobie sprawę z czegoś niezwykle osobliwego i zaskakującego. Był to fakt, że czytając te ciągi znaków od lewej do prawej, odwrotnie, z góry na dół lub z dołu do góry, każdy ze znaków tego pisma miał swoją logikę i się nie dało się jej przeinaczyć pomimo zmiany pozycji poprzez jej obrócenie. Jeśli każdy znak będziemy obracać zgodnie z ruchem wskazówek zegara, bądź w odwrotną stronę, zawsze powstanie znak możliwy do zaklasyfikowania, jako jeden z przynależących do tego pisma.
Zobaczmy, że można według powyższego, osiągnąć jakąkolwiek literę tego pisma:

Zobaczmy, że można według powyższego, osiągnąć jakąkolwiek literę tego pisma:

Teraz spojrzymy na nie od góry do dołu

Teraz od prawej do lewej


A teraz obróćmy losowo wszystkie znaki tego słowa. Zawsze powstaną znaki, które są częścią tego pisma.

Można również zaobserwować, że zbiór tych wszystkich dziwnych znaków miał widoczne powiązanie z łaciną, ponieważ ewidentnie występują tu znaki zgodne jedna z drugą (podobne) „N”, „M”, „W”, itd. Ale jednocześnie, obiektywnie obserwując, znaki te różniły się między sobą obfitością oraz niekiedy konsekwentnym sposobem tworzenia znaków pogrupowanych oraz przekreślonych całkowicie prostymi liniami w piśmie kanaryjskim, co nie występowało w łacinie.

Liczne dodatki wystawały z wielu różnych znaków

Poza tym w piśmie kanaryjskim można zauważyć częste powiązania pomiędzy znakami, przedstawianych raz łącznie, a raz osobno z widocznymi intencjami tworzenia nowych znaków oraz znaków numerycznych i fonetycznych, przetłumaczalnych i interpretowanych w innej formie, gdy były prezentowane pojedynczo. To jasno nam wskazuje pochodzenie niektórych z liter łacińskich na podstawie powiązań dwóch znaków czwórkowego ciągu logicznego.


Wszystko to powoduje, że pismo to, odkryte na Wyspach Kanaryjskich ma w efekcie powiązania z pismem łacińskim, ale także zauważalne są przejrzyste różnice między nimi. Różnice oparte na dobrze znanych teoriach o charakterze upraszczającym, determinującym obserwacje pisma kanaryjskiego w związku z bardziej ewolucyjnym aspektem, która obrazuje łacina. Chociaż jasno można zobaczyć, jak wiele z znaków pisma kanaryjskiego czerpie z tego, co składa się na czwórkowy ciąg logiczny i powiązań między nimi, odkrytych w starożytnym piśmie kanaryjskim.
 
Możemy ostatecznie zobaczyć, że w piśmie tym występuję jedynie otwarte znaki liniowe, dlatego też jest to pismo całkowicie wolne od znaków zamkniętych, jakimi mogą na przykład być okręgi.

Wniosek, jak mogło zostać stworzone to pismo jest obalający wcześniejsze teorie, dzięki swojej oryginalności i odrębności od poprzednich oraz dzięki zastosowanemu rozumowaniu.
Pismo to miało zatem swoje źródło prawdopodobnie w rozwoju kombinacji ciągów logicznych, kończąc na niczym innym, jak na kalkulacji czwórkowej. Cztery znaki, składające się na ów logiczny ciąg i system czwórkowy to: pierwszy z nich, będący zwykłą prosta linią pionową, drugi jest de facto pierwszym, tyle że złamanym raz w połowie, trzeci-logicznie podążając- jest pierwszym złamanym dwa razy i czwarty z obliczenia czwórkowego będzie pierwszym znakiem złamanym trzy razy.
Ale to co naprawdę nadzwyczajne w tym ciągu logicznym systemu czwórkowego jest to, że różne warianty używane do złożenia całości i każdy jeden ze znaków tworzących to pasjonujące pismo jest obrócony zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zawsze o 90 stopni, z tym tylko wyjątkiem, że trzeci znak ciągu został obrócony (nie jak poprzednie zgodnie z ruchem wskazówek) o 180 stopni względem hipotetycznej osi pionowej. Czyli inaczej mówiąc, widzimy ten znak, jakby w danym momencie został odbity w tafli lustra.

PRZEDSTAWIENIE STAROŻYTNOŚCI PISMA STANOWIĄCEGO ZAGUBIONE OGNIWO, KTÓRE WŁAŚNIE ZOSTAŁO UJAWNIONE

Szukając pochodzenia każdego ze znaków, składających się na to pismo, znaków obecnych w naszym dzisiejszym piśmie łacińskim stosowanym przez rzesze ludności naszej planety, kolejną analizę, którą zamierzamy przeprowadzić jest próba wyjaśnienia, czy to pismo w najbardziej wysuniętych na wschód wyspach archipelagu kanaryjskiego jest przodkiem czy potomkiem pisma łacińskiego, wymyślonego w zaraniach cywilizacji Imperium Rzymskiego. Lub, co ważniejsze, porównać, czy te znaki wzięły swój początek lub nawet były starsze od sumeryjskich tekstów ideograficznych. Jako że nie istnieje już w zasadzie żadna szansa na określenie daty powstania tego pisma za pomocą zachowanych do dziś materiałów, (to znaczy skał bazaltowych wysp Lanzarote i Fuerteventury, bez istniejącego kontekstu strategicznego dla takowej możliwości), przeprowadziłem więc studia porównawcze i statystyczne z innymi pismami starożytnymi. Pewne jest, że niektóre ze znaków tego pisma figurują w innych starożytnych, nawet w niektórych starszych niż pierwotne pismo łacińskie, jak przede wszystkim te znaki pisma kanaryjskiego, których nie ma w starożytnym fenickim, greckim czy w etruskim, dwóm poprzednikom łaciny. Ale to co można zademonstrować to fakt, że pismo to ostatecznie jest starsze od łaciny poprzez fakt, że powstały takie znaki pisma kanaryjskiego, które nie widnieją w łacinie, a w niektórych pismach ją poprzedzających.

Ale w jakim stadium znajduje się ów pismo, jeśli rzeczywiście jest starsze niż łacińskie, w kolejności, które wskazują nam obowiązujące teorie różnych znaków, dochodząc aż do znaków łacińskich? Ponieważ zgodnie z obowiązującymi teoriami, mniej więcej cały ten proces, poczynając od symbolicznych pism Sumerów, przechodząc następnie do pisma fenickiego, greckiego i ostatecznie do pisma etruskiego, zanim jeszcze znajdując ujście w postaci pisma łacińskiego, został ustalony przez naukowców prąd kulturowy, nazywany „wschodnim”. Oznacza to, że prąd ten szedł ze wschodu na zachód, będąc w całym obrębie Basenu Morza Śródziemnego, w tych najbardziej oddalonych na zachód partiach również, w efekcie zaszczepiając jedynie pewne oznaki „ukulturowienia”, jakimi mogą być umiejętność pisania, po przybyciu Greków i Fenicjan do tych wybrzeży. Dotychczas tak to jest ustalone w terminach ogólnie przyjętych, jednak są wśród nich niektóre-nie tylko zapisy i głosy niezgodności- ale i naukowe dowody specyficznego ciężaru dewastującego, wskazującego coś zupełnie odmiennego, że już dużo wcześniej zanim przybyły wymieniane pisma ze wschodu, istniały już pewne pisma w zachodnich stronach Morza Śródziemnego, od nawet 4000 lat p.n.e. Poza tym w znakach używanych we współczesnym piśmie stworzonych przez Rzymian można dostrzec, że widnieją one w starszych sygnaturach zachodniego Morza Śródziemnego.

NAUKOWCY, KTÓRZY CZĘŚCIOWO POTWIERDZAJĄ ZAPREZENTOWANĄ TEORIĘ

Na początku chcę podziękować za nieocenioną współpracę w realizacji tej pracy badawczej Viktorii Ozarinskaia, magister języków słowiańskich Uniwersytetu w Odessie, za wsparcie dzięki umiejętnościom epigraficznym, które pomogły rozwiązać różne hipotezy tu wymieniane.

Zobaczymy również niektóre rzeczy, o których mówi nam Ana María Vázquez Hoys. Użyczyła nam niektóre ze swoich wartościowych prac i publikacji naukowych, aby wesprzeć nas w demonstracji starożytności niektórych pism i ich odpowiednich znaków, na które te pisma się składają. Pani María Vázquez jest Doktorem w zakresie historii starożytnej Uniwersytetu Complutense w Madrycie oraz profesorem Oddziału Historii Starożytnej UNED (Hiszpańskiego Uniwersytetu na Odległość), więc jest profesorem Centrum Zrzeszonego w nadmienionym Uniwersytecie w Madrycie. Członek różnorodnych stowarzyszeń dużej rangi na szczeblu międzynarodowym na temat studiach o starożytności. Autorka prawie trzydziestu książek i esejów, jak np. „Słownik świata starożytnego”, „Świat grecki. Od początków do rzymskiej konkwisty”, „Historia Rzymu I. Republika rzymska” czy „Grecja. Świat grecki” itd., itp. Doktor Historii Starożytnej mówi nam: „Na Półwyspie Iberyjski używano już znaków pisanych tysiące lat, zanim Fenicjanie pojawili się na jego wybrzeżach. Ta innowacyjna teza zostaje poparta badaniami wspieranymi tą książką” (odnosi się do książki ‘Wędrowcy Tartessosu”, Wydawnictwa Almuzara). „W muzeum Huelva w Hiszpanii znajdują się dwa pożyteczne odkrycia prehistoryczne, datowane na około IV-III tysiąclecie p.n.e., odnalezione w grobowcach megalitycznych, z dowodami dwóch różnych typów pisma.

Znaki pisma megalitycznego o typologii liniowej, Huelva I lub San Bartolome, o szlifie strzałek na grobowcach Dolmen z San Bartolome, Huelvy w Hiszpanii,
Carlos Cerdan Marquez y Georg i Vera Leisner
 
Jednak nie są to jedyne okazy, istnieją też inne na południu Półwyspu. Powinniśmy poddać w wątpliwość to, co było uznawane dotychczas za prawdę niepodważalną: że to Fenicjalnie byli tym ludem, który nauczył nas pisać. A jeśli rzeczywiście wydarzyło się coś zupełnie przeciwnego?
I jak te Ludy Morza, przodków niektórych z Półwyspu Iberyjskiego, uczyły Fenicjan pisma?
Czy Fenicjanie pisaliby swoją własną historię przy użyciu pisma zachodu?
Fenicjanie, po przybyciu na Półwysep Iberyjski w końcach II tysiąclecia p. n.e. napotkali ludzi, którzy używali już szybkiego kołowrotu do polerowania złota i potrafili pisać pismem liniowym (znakami liniowymi). Grecki geograf Estrabón odnosił to do ludności Turdetanii, jako do wioski ze spisanymi prawami, mając na uwadze sześć tysięcy lat ich istnienia. Pisma z Huelvy nie są jedyne w mrocznym świecie prehistorii: liczne oznaki pism „prehistorycznych”, datowane od 7500 lat p.n.e. pojawiają się w Europie i na wyspach Morza Śródziemnego.”

POCZĄTEK HISTORII NIE JEST POCZĄTKIEM PISMA

Nie, ponieważ można sensownie i za każdym razem coraz lepiej przedstawić, że zanim rozpoczyna się historia z pierwszymi tłumaczeniami zwrotów- nadal ideograficznych- ze starożytnego Sumeru (Uruk IV) 3400 do 3200 lat p.n.e. i ze współczesnych pism hieroglifowych Starożytnego Egiptu, już istnieją znaki pisane, dokładnie datowane w różnych kontekstach archeologicznych, które wyjawiają nam moc ekspresji graficznej, którą posiadały już starożytne populacje neolitu i chalkolitu, jak np. różnorodne znaki alfabetyczne znalezione w grobowcach megalitycznych z Huelvy (Hiszpania). Ale odkryto także antyczne znaki pisma w Rosji i na Ukrainie lub w Rumunii czy Bułgarii. W Macedonii, na glinianych „tabliczkach z Gradeśnicy”, datowanych na 4000-5000 p.n.e., znajdują się identyczne znaki do tych, na które składa się pismo kanaryjskie, wykazane tu, aby rozwijać ta teorię.

Znaki z Tabliczek z Gradeśnicy (Macedonia)


Przejrzyste znaki alfabetyczne znaleziono też w prehistorycznych placówkach w Dispilio, na drewnianej tabliczce, datowaną na 5260 p.n.e. Symbole pisane starożytnej kultury Vinça w Rumunii, datowana na 5000-4000 p.n.e. Starożytne znaki pism prasłowiańskich w miastach Sitovo i Plodin w Mecedonii, ponownie niemal identyczne do przestudiowanego tu pisma kanaryjskiego.


Znaki z Sitova, Plodin, Macednia 4500 p.n.e.
„ponownie można perfekcyjnie zaobserwować różne znaki czwórkowego systemu przestudiowanego tutaj”


Napisy na „znaczkach z Karanova” z Bułgarii sprzed 4800 p.n.e.. „Dysk z Fajstos” z 260 wydrukowanymi znakami, ze starożytnej kultury Krety z pomiędzy 1700-1600 lat p.n.e., itd.
Wszystkie te starożytne napisy stanowią naukowe dowody, które pokazują funkcję rozwoju przedstawionej tu teorii. Dwie sprawy fundamentalne, jedna, że kiedy w starożytnym Sumerze rozpoczęto używanie pierwszych znaków liniowych, prawdopodobnie obowiązujące teorie przeobraziły się, aby utworzyć pismo fenickie i greckie, a następnie kończąc na aktualnym piśmie łacińskim. Także w Europie wschodniej, w obszarze koryta Dunaju, w znacznej bliskości Grecji oraz na Wyspach Egejskich. Tak jak na niektórych terenach Półwyspu Iberyjskiego, pisząc znakami alfabetu w formie liniowej. Kolejna kwestia, która rzuca światło na te naukowe dowody starożytnego neolitu i chalkolitu jest fakt, że wiele z tych odkrytych znaków, o starości wielu tysięcy lat przed narodzeniem Chrystusa, są w ciągu znaków, które tutaj próbuję przedstawić jako prawdziwych prekursorów obecnej łaciny, i tych odkryć, które można by podkreślić jako „zagubione ogniwo genezy obecnego pisma łacińskiego”.

Przedstawienie różnych rodzajów klasyfikacji znaków odkrytych na Wyspach Kanaryjskich-Fuerteventurze i Lanzarote
Proszę spojrzeć na elegancką linię kaligraficzną.


Można również dostrzec coś godnego poszanowania- że wszystkie znaki bezpośrednio dotyczą opisanego tu czwórkowego systemu logicznego oraz różne obroty pierwszych znaków
Warto także docenić obfitość dodatków, którymi przyozdabiano pierwsze znaki, nie tylko w tych znakach kanaryjskich, ale też w takich samych znakach znalezionych w warstwach z neolitu i chalkolitu z południa Płw. Iberyjskiego oraz inne znaki mniej więcej tej samej epoki w strefie Dunaju.

KOD CZWÓRKOWY W ZNAKACH PRZEDKÓW PISMA ŁACIŃSKIEGO

Nie tylko te znaki, które dekodujemy w ciągu logicznym systemu czwórkowego tworzyły część starodawnego pisma kanaryjskiego, nie pochodziły też z pism prehistorycznych znalezionych w Rosji, na Ukrainie, w całej strefie przybrzeżnej rzeki Dunaj, północnej Grecji, Wysp Egejskich czy z Półwyspu Iberyjskiego; wszystkie te datowane na epokę neolitu lub chalkolitu. Tak więc niektóre z nich bezpośrednio dotyczące kultur megalitycznych, ale także tych znaków, logiczne obecnych w tamtych pismach poprzedzających łacinę i już bliższych do współczesnej greki czy pisma etruskiego.

Pisma runiczne protoceltyckich ludów indoeuropejskich z środkowo-północnej Europy oraz z części starożytnej Brytanii z pierwszego tysiąclecia n.e. Te są prawdopodobnie spadkobiercami tamtejszych starożytnych pism protosłowniańskich z szerokiej strefy okalającej rzekę Dunaj, odczytane tu jako posiadaczy oryginalnych kodów ciągu czwórkowego, tworzącego podwaliny obecnej łaciny. Widać jasno, jak stosowano niemal wyłącznie pierwsze cztery znaki, przestudiowane w tej pracy, wraz z odpowiadającymi im obrotami oraz powiązaniami między nimi.
 





Pisma te są prawdopodobnie potomkami tych, które istniały w tej strefie w czasie epok megalitycznych, jak znaleziona w Huelva jako bezpośrednio dotycząca początku formacji pierwszych pism za pomocą kodu ciągu czwórkowego tutaj opracowanego.
Warto dodać, że przez późniejsze ludności tamtego regionu inne znaki geometryczne i symboliczne być może wzięły się z pisma o charakterze świętym, aby skończyć na tych kolejnych, potocznych pismach przedstawione na tej rycinie.





Zaproponowany schemat ewolucji naszego obecnego pisma łacińskiego według teorii omówionej w tej pracy. Oczywisty jest w tym przypadku charakter samej hipotezy tego obrazka, ale zachęca się do debaty nad tym studium ( naciskająć za każdym razem na obrazek, jeśli chce się go powiększyć).





PODSUMOWANIE

Pismo łacińskie, w większości swoich znaków i liter, nie pochodzi zatem z wyniku ewolucji. Nie tyle doświadczyło ewolucji ze znaków ideograficznych do pisma Proto-Kanaanejskiego, ile ze znaków pisma liniowego o wiele starszego niż było w praktyce w różnych strefach Europy w neolicie i chalkolicie. To znaczy, że istniało już dużo wcześniej niż przypuszczano do tej pory za początek pisma częściowo przez Fenicjan, posiadających umiejętności nabytymi ze starego Sumeru.
Na kolejnym rysunku znajduje się przedstawienie formowania się większości znaków, które stosujemy obecnie w naszym piśmie łacińskim z/od znaków stworzonych poprzez logiczną kolejność systemu czwórkowego wymyślonego w starożytności.

 


Rachunek czwórkowy pochodzący z neolitu, ADN, oraz komputery przyszłości


  Spójrzmy na to, co nam mówi Philip Ball



Kalkulacje za pomocą ADN



“Na początku lat 90., Leonard Adleman z Uniwersytetu California Południowa, zaproponował odmienną formę stosowania molekuł do robienia kalkulacji, wskazał, że baza danych odpowiedniej komórki – ADN - można używać do rozwiązywania problemów rachunkowych.
Adleman zdał sobie sprawę, że ADN – czyli inaczej mówiąc łańcuch czterech różnych komponentów molekularnych lub bazy działające jak 4-literowy kod informacji genetycznej- zauważalnie upodabnia się do uniwersalnego komputera, postulowanego w latach 30. przez geniusza matematycznego Alana Turinga, który magazynuje informację binarną na taśmie.
Pasek ADN systemu czwórkowego



Różnorodne łańcuchy baz można programować dowolnie w syntetycznych strukturach ADN, stosując techniki nowoczesnej biotechnologii; a następnie te HEBRAS można generować, skracać oraz montować i gromadzić w ogromnych ilościach. Czy istniałaby możliwość użycia tych metod do przekształcenia ADN, aby możba było robić kalkulacje jak te w maszynie Turinga?
Idol z SHIGIRA, z drewna, znaleziony w Rosji i datowany na 9500 lat (mezolit). Da sie na nim zaobserwować kreski spotykane w najstarszych kodach notarialnych. Linie te posiadają zadziwiające podobieństwo do aktualnie przedstawianych pasków ADN systemu czwórkowego.

 
Adleman zauważył, że system ADN mógłby być szczególnie zdatny do rozwiązywania problemów minifikacji, jak na przykład znalezienie krótszej drogi łączenia różnych miast. Tej rodzaj problemów jest jednym z tych wartych rozwiązania, jeśli chodzi o komputery konwencjonalne, ponieważ liczba możliwych dróg wzrasta niezmiernie szybko, a byłby to sposób łączący i obejmujący więcej miast. Współczesnemu komputerowi zajmuje dużo czasu badanie wszystkich tych opcji. Ale jeśli każde potencjalne rozwiązanie jest skodyfikowane w strukturze ADN, problem przestaje być już taki poważny
ponieważ nawet zwykła odrobina ADN zawienia wiele bilionów molekuł, w takiej formie, że pozostaje jedynie oddzielić struktury ADN zawierające kodyfikację najlepszego rozwiązania.
Może to zrobić stosując biotechnologiczne metody, które rozpoznają krótkie, specyficzne sekwencje baz łańcucha ADN. W rzeczywistości to nie jest niczym innym jak delikatnie mówiąc ortodoksyjną formą znalezienia rozwiązania: po pierwsze znalezienie wszystkich możliwych rozwiązań i następnie użycie operacji logicznych do wyboru tej właściwej. Jednak, jako że wszystko dzieje się jednocześnie- wszystkie możliwe rozwiązania są tworzone i badane w tym samym czasie- proces ten może być niezwykle szybki.
Kalkulacje poprzez ADN zostały pokazane na początku, jednak nadal nie wypróbowano, czy rozwiązuje on problemy, któremu konwencjonalny komputer nie jest w stanie sprostać. Wydaj się bardziej przydatny do zbioru problemów dość specyficznych, jak minimizacja i kodyfikacja niż jako metoda obliczeń kwestii różnorodnego typu.
AuthorAgustín Demetrio Pallarés Lasso